Rodzeństwo

2011-01-13 09:58:11

No właśnie…Rodzeństwo. Jako że różni nas z Agą różnica pokoleń to mamy także zupełnie inne spojrzenie na temat brzuszka Gosi. Otóż w czerwcu pojawi się nowy członek naszej rodzinki. Ktoś dla nas teraz wyjątkowy i magiczny. Można go tak scharakteryzować, ponieważ już jest, ale przecież go niema. Pozostaje w sferze domysłów, wątpliwości i oczekiwań. Może najpierw przedstawię swój punkt widzenia. Ja postrzegam tego małego ludzika brykającego w brzuszku jako kogoś, na kogo długo czekałem. Bardzo chciałbym żeby szczęśliwie znalazł (ten ktoś) swoje miejsca w naszej rodzince. Dużo oczekuję zapewne po drugim dziecku, ale wiem, że ono nie zawiedzie oczekiwań. Nie zawiodła ich Agatka, bo przecież realizuje nasz plan. Plan żeby się kochać i o siebie dbać. Żeby mieć siebie nawzajem. Zawsze marzyłem o takiej rodzince z dwójką dzieci. Chciałem się realizować jako ojciec i mąż. Na pewno nie brakuje u mnie także wad, które dyskredytują mnie jako ojca. No, ale kto ich nie ma. Troszkę boję się strony finansowej, trochę obawiam się o moją cierpliwość często nadszarpniętą przez Agę. No, ale co? Czy nie żyjemy po to żeby dać innym życie i zapewnić im bezpieczeństwo? Mi taka rola by odpowiadała. No wiadomo. Fajnie by było jak by był to chłopiec. Zawsze taka więź między ojcem i synem była dla mnie czymś wyjątkowym. Myślę, że w rzeczywistości znaczyłoby to dla mnie dużo więcej. Z drugiej strony, jeśli była by to Hanusia to na pewno powstała by fajna więź pomiędzy nią a Agą. Ciężko wyrokować. Wiem jednak, że jestem ciążą zachwycony. Może tego tak nie pokazuję, ale jest to dla mnie coś, co dopełni moje oczekiwania względem życia. Teraz pozostaje oczekiwać…

Jeśli chodzi o Agę to nie do końca wiem, co jej w głowie siedzi. Czy ma jakieś obawy i wątpliwości związane z rodzeństwem? Wiadomo jest jeszcze młodziutka. Zaledwie trzy latka być może nie upoważniają do wielkich refleksji. Wiem jednak, że jeśli nie przemyślenia to za „naszą” ciążą kryje się u niej wiele emocji. Bardzo żywiołowo reaguje na brzuch i często go całuje i przytula. Śpiewa także dla swojego młodszego rodzeństwa. Agatka stała się bardzo opiekuńcza w stosunku do mamy. Często zwraca jej uwagę że nie powinna czegoś robić bo ma dzidzię w brzuszku. Zaskakuje nas swoją mądrością i spostrzegawczością. Agatka, jeśli się zapytamy to odpowiada, że cieszy się z rodzeństwa. Bardzo chciałaby siostrę. Tutaj jest między nami drobna rozbieżność J. Istnieje też obawa, że jak będzie brat to i radość nie będzie taka duża. Hmmm…Tyle wątpliwości. Nie wiemy do końca jak może zachować się Agatka w nowej sytuacji. Myślę, że ona sama też tego nie wie. Póki co widać, że się cieszy. I życzę sobie i jej żeby optymizm jedynie wzrastał…

Tagi: ciąża, agatka, rodzeństwo

skomentuj (1)
Strona główna